Nowa seria w sieci?

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Lubię sobie ponarzekać.

Jestem pewien, że już poruszałem temat, ale ponieważ niedawno w blogosferze powrócił temat Europejskiego Kongresu Kultury, komiksu jako bękarta, czy tam brzydszej siostry, to powiem jeszcze raz: wkurwia mnie to.
Nie to, że organizatorzy EKK zapomnieli o komiksie, (czy o co tam właściwie chodzi), ale to, że komiksiarze tracą jeszcze czas na odgrywanie oburzonej złej wróżki, której nikt na bal nie zaprosił i tłumaczenie im, że komiks nie jest taki zły.
Tak samo, jak wkurwia mnie, że co druga komiksowa impreza musi być z czymś połączona, najczęściej z większą imprezą, mającą niewiele wspólnego z komiksem i najczęściej komiks ląduje tam gdzieś w głębokiej dupie, w piwnicy za zasłoną.
No ale to już chyba standard jest.

-----------

Inna sprawa, choć trochę z tej samej beczki. Promocja komiksu w Polsce. Ostatnio próbowałem sobie przypomnieć, jak wyglądały plakaty festiwali komiksowych w ostatnich latach.
Szybkie poszukiwanie w Google daje takie oto wyniki:










Zastanawiam się, do kogo właściwie skierowane są te plakaty? Są to zwykle bardzo fajnie narysowane grafiki, itd. sęk w tym, że jako plakaty wysyłają jakiś dziwny komunikat. No bo tak, z jednej strony chcielibyśmy, żeby komiks traktowano jako poważne, a przede wszystkim wszechstronne medium. Z drugiej strony na co drugim plakacie musi się obowiązkowo znaleźć Thorgal, Tytus, Kajko i Kokosz, Batman. Oczywiście dla każdego rysownika to świetna zabawa móc narysować te postacie, jeszcze na potrzeby "dużej" imprezy. Jednak jak tak się zastanowić, to taki plakat jest skierowany do wszystkich i do nikogo.
Ja na festiwalach prawie nie bywam, ale ogólnie mam wrażenie, że nowości z tymi postaciami raczej rzadko można dostać? Jeszcze Wilq nowy się czasem pojawi, czy coś ze Stanów, ale poza tym? Jak to się ma do rzeczywistej zawartości festiwali?
Jaki to jest target?
Bo plakaty są raczej nastawione na sentyment czytelników, którzy "kiedyś czytali i przestali". Ale czy tacy ludzie wkręcą się w nowości? Czy trafi do nich kolorowy plakat pełen akcji?
Ok, może będą chcieli zabrać na to dzieci, ale czy festiwale w Polsce są nastawione na dzieci? No raczej na 20-30 latków. Panele to zwykle straszna nuda. Superbohaterów na zeszłorocznym KW widziałem niezbyt wielu, głównie chyba na stoisku gościa od "Komiks Forum" (?), tam był jakiś "Kingdom Come" czy komiks duetu Loeb/Liefeld z Kapitanem Ameryką (do dziś żałuję, że tego nie kupiłem, bo zapowiadał się tak chujowy, że aż dobry), poza tym to w sumie nie wiem, bo tez się za bardzo nie rozglądałem, przepuściwszy większość kasy na stoisku KG.

Do czego zmierzam, to to, że plakaty są świetnym sposobem pokazania temu "przeciętnemu Polakowi" jak wygląda komiks obecnie. Albo go to zainteresuje, albo nie, to inna sprawa. Natomiast najczęściej pokazujemy mu jak wyglądał komiks 20-50 lat temu i nie jestem pewien, jaki to ma związek z czymkolwiek.

Jeszcze na koniec dwa plakaty, które podobają mi się bardziej, bo wydają się przynajmniej być na temat (czy są na sto procent nie wiem, bo nie byłem na tych imprezach):


5 komentarzy:

  1. Dobrze wiemy jakie "plakaty" najwyraźniej trafiają do mas, a wiemy to patrząc na plakaty filmowe. I są to złe plakaty. Chyba wole dobre plakaty i mały światek komiksu niż chujowe i biznes.

    Ale zwróciłeś też uwagę na samą zawartość i to jest moim zdaniem cenna uwaga. Chociaż ostatni plakat MFK(iG) poszedł w tą stronę http://www.gwiezdne-wojny.pl/grafika/2010/paz/xxi__mfk_a38aa262942c88528f41765c8af3213b.jpg

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Ale masz na myśli polskie plakaty filmowe, czy ogólnie? :D Bo to jednak trochę co innego jest.

    Poza tym, jak powiedziałem, moim zdaniem to właśnie nie są dobre plakaty. Chociaż grafiki owszem.

    Ja bym chciał, żeby te plakaty nie trafiały do mas, tylko do kogo trzeba. Przede wszystkim mogłyby być oddzielne dla dorosłych i dla dzieci (najlepiej przy podobnym podziale samej imprezy), powinny bardziej się skupiać na aktualnie wydawanych i dostępnych na danej imprezie seriach.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. @kaerel: smutno mi, że Ci smutno :(

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Bardzo mądre wynurzenia. Popieram.

    OdpowiedzUsuń na zawsze