Niestety teraz jestem na etapie tłumaczenia pierwszej części, co mnie mocno przygasiło. Druga część ma 13 plansz naszkicowanych. No.
Osoby śledzące mój deviantART lub digart (na który zaglądam zdecydowanie rzadziej) mogły zauważyć, że zacząłem się bawić w robienie codziennych szkiców, co albo zmotywuje mnie do pracy, albo sprawi, że po jednym rysunku powiem sobie "ok, dość na dzisiaj". Jak to mówią, chuj wie.
Nowe plansze, tzn. takie całkiem nowe "Epoki Dymu" zaczną się pojawiać z dniem 8-mym września i od tego momentu z codziennych aktualizacje przestawią się na czwartki i niedziele.
Ja mam nadzieję uporać się z tłumaczeniami i zabrać jak najszybciej za odc. drugi.
Ostatnio staram się patrzeć na pozytywne strony tej roboty, stąd powrót do webkomiksu, odpuściłem robienie zleceń na razie (choć fakt,że finansowo jestem w głębokiej dupie) itd. Przyznam, że tej "satysfakcji" z rysowanie coraz bardziej mi brakowało i jej odzyskanie stawiam sobie za priorytet. Mniejsza o sytuację komiksu w Polsce, nisze, VAT-y, festiwale i karteczki post-it.







0 komentarzy:
Prześlij komentarz