Nowa seria w sieci?

wtorek, 25 października 2011

Jęk wołającego na pustyni.

Jeszcze parę słów o flejmach, toczących się tu i tu.

Ale może zacznę z innej beczki. Korzystam na przemian z dwóch przeglądarek, w jednej, na stronie startowej mam ustawione komiksiki. Strona ta zbiera większość (jeśli nie wszystkie) stronki i blogaski autorów z Komiksowego Lasu. Czy tam Bagien. No i czasami, poprzez wspomnianą stronę zdarza mi się trafić na blog mrw.
Blog nazywa się pattern recognition, i ja również jakiś czas temu zuważyłem pewną zależność. Otóż nie zgadzam się z większością rzeczy, jakie pisze mrw. Nie, żebym musiał się zgadzać, czy coś, po prostu uważam to za zabawny, na swój sposób zbieg okoliczności.
Na przykład parę dni temu napisał on, że Marek Koterski nienawidzi kobiet. Nie widziałem i nie wybieram się co prawda na "Baby są jakieś inne", bo film zapowiada się dość nieciekawie, i tu się z mrw nawet zgadzam. Ale co do teorii, że Koterski nie lubi kobiet, już nie. Bo moim zdaniem Koterski nie lubi kobiet, mężczyzn, psów, pracowników kolei, no i oczywiście Łodzi, kurwa. I siebie chyba też nie za bardzo, bo jego bohaterowie są zazwyczaj równie popieprzeni, jak świat, w którym żyją. Czyli w sumie się nie zgadzam, ale tylko odrobinę. Co nie zmienia faktu, że ja osobiście mocno się z bohaterem "Dnia Świra" identyfikuję.
No, ale ja nie o tym.
W innym poście mrw stwierdza, że Maciej Łazowski nienawidzi kobiet, a właściwie feministek. I generalnie o to się toczą wszystkie dyskusje.
Ja bym się już nawet nie wypowiadał, bo już nie ma o czym, trochę jak z tym krzyżem sejmowym.

No, ale czuję się trochę wywołany do tablicy:
Tym razem poszło o rozumienie dowcipów; nawet jeden z dyskutantów wzniósł oczy do nieba i wyjęczał:


Przeraża mnie, jak często prosty żart potrafi być kompletnie niezrozumiany.
Bo ten, co wyjęczał, to akurat ja byłem.

Nawiasem, gdyby Łazowski napisał, że feministki coś tam "wyjęczały" to by dopiero była afera. No, ale mniejsza o to.

Skoro już bawimy się w analizowanie szczegółów (bo do psychoanalizy samego autora "Głosów" nie mam kompetencji):

Skąd wniosek, że Artmac nienawidzi (skąd ta skłonność do zarzucania wszystkim nienawiści, dość jednak skrajnej emocji) feministek? Ano z komentarza pod paskiem:


Mam taką sugestię, żeby wysłać wszystkie wojujące feministki do miejsc, gdzie naprawdę miałyby coś do roboty.
No rzeczywiście. Chciałbym tylko zwrócić uwagę na użycie słowa "wojujące". Może zatem autor rozgranicza feministki na "standardowe" i "wojujące", a nie lubi tych drugich? Prosta odpowiedź? Może zbyt prosta? Ja np. nie lubię*, ale co ja tam wiem.
Pójdźmy więc dalej: pasek "Przybysz" I niechęć wobec imigrantów. Pasek "Granie w komputer" I szerzenie stereotypów "Informatyk mieszka z matką" A tu promocja kreacjonizmu poprzez wytykanie bezsensowności ewolucji! Tu z kolei nawoływanie do przemocy wobec intelektualistów!
Oczywiście można też przestać się dopierdalać na siłę.

Tymczasem Szprota na swoim blogu wyjasnia:

EDIT, bo docierają do mnie echa oburzu autora i jego znajomych:

Wiem, że to żart. Nie oskarżam Maćka o homofobię. Oglądałam jednak ten komiks w otoczeniu innych, np. tego i zastanawiałam się, na ilu poziomach odbieram go ja czy gros osób, które tu zaglądają (huh, gość drze łacha z homofobii, cool!), na ile środowisko komiksowe (zakładam, że podobnie), a na ile gimnazjaliści, ich rodzice czy prezesi firm sponsorujących festiwal (bo ci z kolei bez kontekstu mogą jednak nie łyknąć ironii). Naskórkowa homofobia (czy mizoginia, jak w przypadku tej drugiej planszy) jest na tyle powszechna i przezroczysta, że nawet tak wyraziste przerysowanie może nie być oczywiste. Ani wykopowiczów, ani stałych czytelników joemonster nie podejrzewam, niestety, o zdolność wychwycenia żartu. Przykładem może być nie sam pasek o islamskiej feministce, a część komentarzy pod nim: ile z nich to trolling, a ile szczere opinie o feministkach robiących awantury za przepuszczanie w drzwiach?

So, nie żebym dawała porady, ale używszy tego typu kliszowych karykatur licz się, dude, z tym, że będziesz musiał wyjaśniać, że żartowałeś. Jak już padło w komentarzach, Polska to nie jest kraj dla trolli, a ironia jest przereklamowana.

Ok, czyli podsumowując, autorowi oberwało się za to, że ewentualnie może przeczytać ktoś, kto być może nie zrozumie i uzna, że to na serio? A jeśli tak, to co? Zostanie homofobem (cokolwiek to znaczy) z tego powodu? Tak jak seryjnym mordercą się zostaje od grania w GTA. Czy autor powinien był się w związku z tym dostosować do poziomu ewentualnego odbiorcy i wymyślić prostszy żart? No nie ogarniam dalej.
Co do komentarzy pod paskiem, no tu się mogę zgodzić.
Co do wykopowiczów i stałych czytelników joemonster to już jest grube uogólnienie i można by się zastanawiać, czy nie mamy tu do czynienia z nienawiścią wobec wyżej wymienionych. ;)

I nie piszę tego nawet jako znajomy autora (zresztą, Maćka spotkałem raz, przy piwie, na KW, więc jaki tam ze mnie znajomy), tylko jako prosty komiksiarz, być może nawet z ubiegłej epoki, który nie jest też największym fanem poprawności politycznej ani przychodzącej do nas chyba ze Stanów obsesji, przez którą strach już cokolwiek powiedzieć, bo zawsze ktoś poczuje się urażony. Może słucham złej muzyki, albo oglądam złe filmy, nie wiem. Ale zwyczajnie mi to nie leży. Mógłbym nawet uzasadnić, czemu, ale w sumie po chuj. Tak mam i już.

*co wynika z wiadomej afery w Komiksowie, komiks kobiecy itd.

4 komentarzy:

  1. @No rzeczywiście. Chciałbym tylko zwrócić uwagę na użycie słowa "wojujące". Może zatem autor rozgranicza feministki na "standardowe" i "wojujące", a nie lubi tych drugich?

    Ojej, a ja myślałem, że to prosty żart i każdy go rozumie, a tu się okazuje - co kogo zapytam, to rozumie go inaczej. A to dopiero.

    (BTW robisz faila właśnie w momencie rozgraniczenia na "feministki" i "wojujące feministki", bo ten drugi mem nie istnieje poza dyskursem antyfeministycznym, ale to tylko na marginesie).

    @Bo moim zdaniem Koterski nie lubi kobiet, mężczyzn, psów, pracowników kolei, no i oczywiście Łodzi, kurwa. I siebie chyba też nie za bardzo, bo jego bohaterowie są zazwyczaj równie popieprzeni, jak świat, w którym żyją

    No to supercool, tylko jak już polemizujesz ze mną, to może, nie wiem, przeczytaj co napisałem:

    "No więc widzę to tak, że Marek Koterski nienawidzi kobiet, bo nienawidzi mężczyzn; a może siebie? Hejt mi się nie klei, piszę w stanie postępującej melancholii, przepraszam, ale wiem jedno - nie ma czegoś takiego jak kryzys męskości, faceci po prostu zaczęli dorastać. "

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Omawianym "prostym żartem" był "Czy homoseksualizm jest chorobą". O tym pasku chyba akurat tak nie mówiłem.

    Jeśli jakiś żart każdy rozumie inaczej, to znaczy, że większość zapewne go nie rozumie. Ale w jaki sposób to wina autora i jak się to ma do prostoty jego intencji?

    Przeczytałem, co napisałeś, dlatego napisałem, że nie zgadzam się tylko trochę. Ze względu na późną porę nie rozwinąłem tematu, może powinienem był. Z Twojego posta wnioskuję, że Koterski nienawidzi kobiet jako płci, ja uważam (a mówię to na podstawie głównie "Nic śmiesznego" i "Dnia świra", bo te jako tako pamiętam), że Koterski jedzie raczej na klasycznym "ludzie to kretyni" z czego zupełnym przypadkiem połowa to kobiety. Stąd - trochę się nie zgadzam.

    Nie rozumiem, czemu rozgraniczanie automatycznie czyni mnie antyfeministą, ale widać się nie znam. No chyba, że założymy, że te "wojujące" zwyczajnie nie istnieją, w co nie bardzo chce mi się wierzyć.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. @robisz faila właśnie w momencie rozgraniczenia na "feministki" i "wojujące feministki", bo ten drugi mem nie istnieje poza dyskursem antyfeministycznym
    - to chyba u Ciebie w Szczecinie.
    bo w stolycy mamy takie o których jak powiesz "historyk" lub "filozof" zamiast "historyczka" i "filozofka" to dostają piany.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. @ bo w stolycy mamy takie o których jak powiesz "historyk" lub "filozof" zamiast "historyczka" i "filozofka" to dostają piany

    To jest definicja "normalnej feministki" pewnie dziennikarki (ups chciałem powiedzieć dziennikarza) Rzeczpospolitej, Frondy i Gościa Niedzielnego

    Troll harder

    OdpowiedzUsuń na zawsze